Podejmuję się rozszyfowania składu naszej maści. A więc tak: Natri bibor, zinci oxidati, aqua dest, vaselini flavum, lanolina, balsen peruwienii i tyle. Proszę o korektę jeżeli ktoś się na tym zna. Słyszałam też, że maść tranowa się sprawdza w ciężkich przypadkach a jest bardziej naturalna. Ktoś może stosował i wiec coś na ten temat?