Witam, moze cos mi doradzicie. Moj mlody ma 4 msc, chustowany jest od 7 tyg zycia, teraz nosimy sie w tkanej nati, zawsze w kieszonce.tylko takiego wiazania nauczyla mnie instruktorka, a sama nie mam odwagi sie uczyc z neta. Od kilku dni maly strasznie sie wierci I wygina w chuscie. Generalnie od poczatku nosze go po domu, w chuscie spi I uspokaja sie. Ale teraz, zanim usnie, najpierw wygina sie w prawo, za nic nie potrafie mu nozek podciagnac do pepka mniej wiecej, potem troche sie szarpie I dopiero zasypia. Wtedy dociagam chuste I poprawiam jego ulozenie. Bylismy u pediatry, pytalam, czy nie widzi asymetrii, czy napiecie miesniowe jes ok. Podobno wszystko gra, ale lekarz wielkiego zaufania nie wzbudza. Moze znaczenie ma fakt, ze maly zaczyns byc mocno mibilny, przewrca sie na brzuszek, wiegrza nozkami, kiedy nie spi. A moze zle go wiaze? Pytalam dziewczyny, ktora mnie uczyla, niby ok, dobrzd dociagam, ale troche sie martwie. Nie chce mlodemu krzywdy zrobic, tym bardziej, ze sporo czasu w chuscie spedza.



Odpowiedz z cytatem




Glowny nasz problem polega na tym, ze mlody nie daje sobie ulozyc nozek w zabke. Jak juz mi sie to uda, to po zawiazaniu i tak sie prezy i prostuje. Dodatkowo nie moge dociagnac gornej krawedzi chusty, zawsze mam tam luzy, J. odchyla glowe do tylu i sobie tak wisi. Przez to Jego prezenie chusta jakos ucieka spod pupy. W plecaku to samo, po kilku minutach chusta wysmykuje sie spod pupy i J. "siedzi" na wezle! 