Umarłam.
Kocham fiolet.
Nawet te kółka, które w żadnym jak dotąd wydaniu mi się nie podobały, w fiolecie zyskują i to bardzo. Kurcze, chyba powinnam się wziąć za farbowanie chust.
A moja Julietka już w Polsce, w poniedziałek powinna u mnie być.
Umarłam.
Kocham fiolet.
Nawet te kółka, które w żadnym jak dotąd wydaniu mi się nie podobały, w fiolecie zyskują i to bardzo. Kurcze, chyba powinnam się wziąć za farbowanie chust.
A moja Julietka już w Polsce, w poniedziałek powinna u mnie być.
Moje śliwkowe Nouveau
![]()