Cytat Zamieszczone przez dominiq Zobacz posta
Troszkę mnie zmroziło , gdy przeczytałam że kieszonka też nie tak dobra... Byliśmy z mężem na warsztatach i tam nauczono nas dwóch wiązań: kieszonki i 2x mówiąc, że to pierwsze od urodzenia, a drugie jak dzieć samodzielnie głowę trzyma. I tak robiliśmy, Mąż kieszonka, ja 2x (kieszonki jakoś nie lubię). I dopiero Roma (dzięki Ci ) uświadomiła mi, że nie powinnam w 2x nosić, więc nauczyłam się kangurka, a mąż dalej w kieszonce. I teraz czytam, że też męża na kangurka trzeba będzie przerzucić i się pytam: po co na te warsztaty poszliśmy
nie denrwuj sie, wsyzskto wporzadku
sa rozne szkoly noszenia
zapewne bylas u dordcy z Trageschule
Trageschule jest najbardziej liberllna ze szkol, ma tez duze doswiadczenie, bo ponad 30 letnie i to, czego uczy, wynika z wiedzy i duuuuzego doswiadczenia.
Nie zrobilas dziecku zadnej szkody.
Pozostale szkoly, grzmia o szkodliwosci tego czy innego wiazania i wyznaja jedyne sluszne rodzaje wiazan i soposby ich motania. Jesli trafisz na wyrywkowa wypowiedz to mozna sie przerazic.
Jseli dobrze wiazalas i ukladalas dobrze dziecko to nosilac bezpiecznie i zdrowo.
Wiaznai dobiera sie od rodzicow i dziecka. Tak naprawde nie ma jedynego dobrego wiazania i sposobu wiazania. Doradcy roznia sie, szkoly roznia sie, ale najwazneijsze jest by rodzcow i dzieci wspomoc - to glowne zadanie doradcy.
To jak wiazesz i w czym nosisz nie ma wiekszego znaczaniea - wazne by zdrowo i z radoscia dla Was.