U nas w pewnym momencie (ok. 5 msc.) 2x okazało się jedynym możliwym wiązaniem. W innych, któe dociągało się dłużej - młoda po prostu nie dała się dociągnąć. Protest, kręcenie, krzyki. Jeśli to ma być dla nas obu przyjemnością, to walka chyba nie ma sensu?

Aktualnie niestety nie noszę w ogóle. Na plecach nie umiem - jestem typem człowieka, który musi się nauczyć na żywo, nie z YT lub obrazków.

Kupuję kółkową, na drobne potrzeby wystarczy... na większe - muszę poczekać aż jakimś cudem znajdę czas na warsztaty.