dziewczyny dobrze prawią

mój synek mając 4-5 m-cy koło 1-2 w nocy przesiusiwał jednorazówki - przesiusianie kieszonki z 2 nowymi niezbyt chłonnymi wkładami nad ranem to i tak niezły wynik (jak pisały dziewczyny kieszonki lepiej się sprawdzają na krótsze noszenie - imho to jeden z bardziej awaryjnych sposobów wielo-pieluszkowania, aczkolwiek nie testowałam wielu kieszonek)

solidne bambusowe i konopne formowanki (akurat mieliśmy bambusowe monkey snuggles, graham bear i konopne lulu dodo z małym wkładem ekstra, ale solidnych nocnych formowanek jest znacznie więcej - oprócz wymienionych przez schiselle dziewczyny chwalą sobie np bambusowy puch pupeko) z dobrze zalanolinowanym otulaczem wełnianym starczyły mu do końca pieluchowania i były w stanie wchłonąć solidny poranny sik po suchej nocy.