Ha, a mój mąż niedawno mówił, byśmy gdzieś na wakacje w egzotykę pojechali np. do Maroka... przy naszej dwójce stwierdziłam, że na razie odpada - więc miała być Hiszpania, ale coś czuję, że się skończy na Bieszczadach - które notabene marzą mi się, bo żeśmy dawno nie byli a tam w sumie "wszystkiego jest początek" - przynajmniej u nas
![]()



... przy naszej dwójce stwierdziłam, że na razie odpada - więc miała być Hiszpania, ale coś czuję, że się skończy na Bieszczadach - które notabene marzą mi się, bo żeśmy dawno nie byli a tam w sumie "wszystkiego jest początek" - przynajmniej u nas
Odpowiedz z cytatem