Na mnie to nawoływanie zrobiło oszałamiające wrażenie, ciary podszyte bliżej nie sprecyzowanym lękiem. Ale to może dlatego że ulice były opustoszałe - żywego ducha dookoła.
Ach, jak ja lubię całoroczne lato...
Fajnie, zazdraszam i powodzenia
Na mnie to nawoływanie zrobiło oszałamiające wrażenie, ciary podszyte bliżej nie sprecyzowanym lękiem. Ale to może dlatego że ulice były opustoszałe - żywego ducha dookoła.
Ach, jak ja lubię całoroczne lato...
Fajnie, zazdraszam i powodzenia