Cytat Zamieszczone przez ania_przyszłamama Zobacz posta
Uważam że jedną z bardziej niedocenianych pieluch jest otulacz tetro, zupełnie nie wiem czemu tak się dzieję. U mnie tetro był pierwszym wełniakiem, od razu mi się spodobał i do dziś go kocham. Jest mięciutki, zrobiony z niegryzącej wełny, ciekawie uszyty, nigdy mi nie przeciekł, nie łapie zapachów ze środka pieluchy. No i nigdy nie miałam potrzeby go lanolinować, a używam go już około 9 miesięcy. Często słyszę opinie że gumka w pasie uciska, u mnie się tak nie dzieje, być może dlatego, że jest używany codziennie i gumka zdążyła się już rozciągnąć.
Jedyną wadą tego otulacza jest według mnie ogromna wkładka chłonna. Ja skróciłam ją ze wszystkich trzech stron i obszyłam na nowo ręcznie. I teraz ją uwielbiam.
popieram z całej rozciągłości. Tylko ja nigdy nie używałam z oryginalną wkładką lecz z prefoldami pieluszkarniowymi lub frotkami kikko. Gdy prefoldy do zwykłego otulacza są za male to do tetro są akurat bo to otulacz biodrowy. Bardzo lubię wełniak tetro. A odciskane jest kwestiądopasowania zapięcia w pasie. Gdy zabraknie haftek są jeszcze przedłużki do staników, które można dopiąć, choć wolałabym by producent sam wydłużył pas