dzieki wielkie!!!
widaialm wlasnie rozne watki, ale wzielam i napisalam wczesniej nowy - narobilam zamieszania...

ale \dziekuje za odpowiedz!
mysle ze teraz bedziemy obserwowac wiecej i chyba nie obedzie sie bez smarowania jednak przy zmianach pieluch...

Rys juz generalnie kupek nie robi do pieluch...choc sie zdazaja wpadki...ale bardzo rzadko...

myslalam po pierwsze o polarku, choc wczesniej nie dawalo to o sobie znaku...a pieluchu wielo mamy juz dosc dlugo...od stycznia, a od polowy lutegio gdzies jedziemy tylko na nich i nic nie bylo...


zapomnialam napisac o tym, ze wedlug moich jakis obserwacji te podraznienie/odparzenie pojawilo sie kiedy maz zrobil pranie bez intesywnego plukania...a ja ze w ciazy, bardziej wyczulona wechowo to czulam zapaszek olejku lawendowego...
moze to on tak podraznil...?
teraz mocno i podwojnie plukalam pieluchy w praniu...
piore w orzach indyjskich - tez od niedawna i...no one niby nie alergizuja, ale...kto wie...?
moze na moje dziecko orzechy tez tak dzialaja...?
do tego nappy fresh, ale ten od poczatku uzywany wiec tu nie mam podejrzen...