No właśnie pul wyglądał do tej pory idealnie, a mimo to przeciekał. A po ostatnim strippingu w dwóch otulaczach się zaczął nawet rozwarstwiać :/ No to chyba ich koniec. Przeczytałam wątki o ratowaniu przeciekających pieluch, ale te zabiegi nic nie pomogły.
EDIT: Prałam w 40-60 stopniach, nie gotowałam ich nigdy, nie kwaskowałam otulaczy (tylko wkłady), chyba nic dziwnego i nietypowego im nie robiłamPopsuły się pieluchy z trzech różnych firm, a więc to nie jakiś felerny sort, tylko mój błąd - tylko gdzie? A żeby było ciekawie, to chinki akurat ładnie trzymają
Używałam ich rok, a niektórych krócej.



Popsuły się pieluchy z trzech różnych firm, a więc to nie jakiś felerny sort, tylko mój błąd - tylko gdzie? A żeby było ciekawie, to chinki akurat ładnie trzymają
Odpowiedz z cytatem