-
Chusteryczka
A ja chyba dojrzewam do sprzedaży pieluch
chociaż żal, bo trochę kasy na to poszło i czasu na bazarku, i jakoś mi smutno 
Sytuacja jest taka, że Młody od dawna na leżąco jęczał i wierzgał, a ja się wściekałam. Na stojąco nie mogę dobrze dopasować wełniaków, bo nogi trzyma blisko, poza tym zawsze ucieka i przewijanie co godzinę męczy.
Nie widzę, żeby mu mokro czy kupa przeszkadzały, więc i realnie nie wpływa to na odpieluchowanie.
Odkąd jestem w ciąży nie chce mi się wieczorem wyjmować pieluch z pralki, bo wolę spać. Tak więc leżą w szafie nieużywane. Żal mi ich strasznie, bo to taki wymarzony stosik, no ale co z tego. Jakoś się nie nadaję.
Czy ktoś też tak miał?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum