a ja dziś nie wytrzymałam i po drugim dziś (w wczoraj chyba ze trzy czy cztery były) przesikanym ubraniu założyłam jednorazową. Bo stwierdziłam, że wielo są dla mnie a nie ja dla wielo i nie chcę mokrych spodni na dworze. Mam nadzieję, że wytrzyma. Zwalam na zęby i w sumie już się nie mogę doczekać aż wrócę do wielo, więc może to nie kryzys