Pokaż wyniki od 1 do 20 z 695

Wątek: Mój kryzys wielo!

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar kustafa
    Dołączył
    Dec 2013
    Miejscowość
    WAW
    Posty
    4,999

    Domyślnie

    moim zdaniem, to raczej nie przez PUL te odparzenia - przecież używałyście go już wcześniej i było ok.
    piszesz o rzadkich kupach - one potrafią być bardzo kwaśne i nawet po chwili mocno odparzyć. pamiętam, jak latem mój mały przesiedział z taką rzadką w pieluszce dosłownie kwadrans (w samochodzie). odparzenie leczyłam potem prawie dwa tygodnie.



    Są dwie grupy matek: te, które mają kryzysy i te, które się do nich nie przyznają

  2. #2
    Chustomanka Awatar len_a
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    1,294

    Domyślnie

    U nas też często i dużo odparzeń było :/ i to raczej nie przez PUL, ale jakoś mi lepiej na sumieniu było jak używałam wełenki spróbój może jeden otulacz kupić, koszt nie taki duży a może pomoże?
    u nas w pewnym momencie była to ewidentnie wina żących kupek i nic na to nie mogłam poradzić
    u nas wietzrenie i mąka ziemniaczana jako tako pomagały. No i raczej myjki wielko niż chusteczki...

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar kustafa
    Dołączył
    Dec 2013
    Miejscowość
    WAW
    Posty
    4,999

    Domyślnie

    a kąpiel w krochmalu?
    EC?



    Są dwie grupy matek: te, które mają kryzysy i te, które się do nich nie przyznają

  4. #4
    Chustonoszka Awatar madziaaliyah
    Dołączył
    Sep 2013
    Miejscowość
    Warszawa-Wola
    Posty
    143

    Domyślnie

    Ja myślę, że to może być po prostu kwestia indywidualna, nie zależna od tego, co na pupę włożysz. Mój starszy syn nie miał nigdy odparzeń, przy żadnych pieluchach (bylismy tylko na jednorazowych i żadna firma go nie odparzała, a nosił różne od drogich Pampersów po najtańsze marketowe no name). Teraz młodszy też nie ma raczej problemu z pupą (no chyba, że za długo z kupą o przetrzymałam). Bez względu na to czy na pupie polar, bambus, bawełna czy cokolwiek innego. Także może juz taka natura Twojego dziecka. Oczywiście, jakos temu trzeba zaradzić, ale ciężko mi cos doradzic, bo sama nigdy nie miałam tego problemu.

    U nas z kolei dziś znów pojawia się dylemat co do wielo, bo byliśmy na konsultacji u rehabilitantki i trzeba małego trochę poćwiczyć, a wielo może nieco w tym przeszkadzać. A tak już się cieszyłam, że wypracowaliśmy sobie wreszcie system, mamy stały asortyment pieluszek... I co, teraz na jedno się przerzucić?? Rety, ciągle coś...
    Mąż (razem od 05.2000) , Wojtuś (02.2011) , Aniołek (06.2012) , Jerzyk (11.2013)

  5. #5
    Chustofanka Awatar vika
    Dołączył
    Dec 2013
    Miejscowość
    Bełchatów
    Posty
    217

    Domyślnie

    moja ma ponad 8 msc i też zaczerwienienia co rusz ale ja widzę ,że to od kupek robi od 3 kupek dziennie
    nie raz zdarzyło jej się puścić malego bobka ktorego niemal natychmiast usunełam ale w miejscu bobka zaraz był ognistoczerwony rumieniec czesto obmywam zaparzonym rumiankiem i zasmaruje linomagiem i tak do następnej kupki u nas pupcia tez nie mal,że co dzień lekko zaczerwieniona.....teraz troszkę lepiej bo zaczęłam małą nocnikować i większośc kup trafia do nocnika
    Wstyd się przyznać ale jak ma mocno zaczerwienioną pupcie i do nocki nie zejdzie to na noc zakladam pampersa i rano jest śliczna bladziudka pupcia

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •