Pokaż wyniki od 1 do 20 z 695

Wątek: Mój kryzys wielo!

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar asioczka
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    opolskie/ Dobrzeń W.
    Posty
    1,107

    Domyślnie

    ja przed praniem glownym zawsze wlaczam plukanie (trwa 25 minut, bez wirowania chyba 12). i potem juz dorzucam nappy fresha, sode i proszku nie za duzo. wszystko sie dopiera, choc ostatnio kupy laduja w kibelku, nie w pieluszce kryzysy jakos mnie ominely, dla mnie to nie duzy wysilek wrzucic do wiadra, potem do pralki, a rozwieszanie lubie
    18.11. 2009
    16.06. 2012
    09.12.2019

  2. #2
    Chusteryczka Awatar guesy
    Dołączył
    Nov 2013
    Posty
    2,711

    Domyślnie

    Też lubię rozwieszać pieluchy- podnoszę to do rangi sztuki , wieszam kolorami i rodzajami, i w odpowiedniej konfiguracji coby szybko kompletować przy składaniu. Natomiast wieszać i składać normalnego prania nie znoszę (z wyjątkiem ciuszków małego).

  3. #3
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez guesy Zobacz posta
    Też lubię rozwieszać pieluchy- podnoszę to do rangi sztuki , wieszam kolorami i rodzajami, i w odpowiedniej konfiguracji coby szybko kompletować przy składaniu.
    Racja! Trzeba sobie umilać życie



    (Wysłane z telefonu.)

  4. #4
    Chustonoszka Awatar madziaaliyah
    Dołączył
    Sep 2013
    Miejscowość
    Warszawa-Wola
    Posty
    143

    Domyślnie

    Namaczam tylko wtedy, kiedy kupka mocno zabrudzi pieluszkę mimo zabezpieczenia wkładką polarkową i papierkiem :-/ A namaczanie robię we wrzątku z sodą - wtedy większość zabrudzenia schodzi, potem płuczę i do wiaderka. Nie przechowuję pieluszek w wiaderku z wodą, tylko na sucho z olejkiem herbacianym. Próbowałam nie zapierać i nie namaczać na samym początku, ale wtedy zostawały mi paskudne plamy (zwłaszcza na tetrze), a nie znoszę brudnych pieluch po praniu. Może to i nie jedwabne bluzeczki, ale staram się dbać o nie. I tak zostają często blade plamy ale po kilku praniach całkiem schodzą.
    Co do wirowania to jakoś wolę przeprać na szybko otulacze w ręku niż włączać dwa razy wirowanie i marnować prąd. Poza tym jakbym czekała na panie z otulaczami to by mi ich nie wystarczało i miałabym kłopot. A tak przepieram po zużyciu, wieszam i za kilka godzin znów gotowe do użytku.
    I tak pewnie jak przyjdzie wyrównanie za wodę i prąd to będę się musiała przed mężem tłumaczyć i walczyć o to, żeby móc używać wielo (on nie przykłada ręki do przewijania i twierdzi, że pampersy lepsze... :-/ )
    Ja tak jak guesy wieszam pieluchy rodzajami Ale naprawdę lubię jak pieluchy są czyste. Nieważne, że zakładam na tyłek i znów się brudzą. Pupcia musi mieć czyściutko i przyjemnie
    Mąż (razem od 05.2000) , Wojtuś (02.2011) , Aniołek (06.2012) , Jerzyk (11.2013)

  5. #5
    Chusteryczka Awatar mazumal
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Wieliczka/Krakow
    Posty
    1,869

    Domyślnie

    No to u mnie kryzys zaczał sie jak wróciłam do pracy bo brakło nagle czasu na cokolwiek a co dopiero na zajmowanie sie pieluchami. Poza tym Julek poszedł do złobka i tam boje sie dawać wielo wiec niestety siedzi w pampersach. Kryzys juz troche mniejszy ale trwa nadal. Bo niestety przez okres siedzenia w domu miałam czas na zapieranie na bieżąco, dbanie i usuwanie chocby najmniejszej plamki. Ja podobnie jak niektóre z Was zapeirałam zaraz po zabrudzeniu i w lecie było super bo wystawiałam na pole do wyschnięcia, jak uskładałam wiadro to buch do pralki, najpierw samo płukanie a potem nappy fresh, soda i troche proszku i długie pranie
    I znowu na balkon i jak pranie robiłam rano to ok 16 miałam już wszystko suche
    A teraz nie mam czasu na takie cackanie sie.
    No ale zobaczymy, może i mi przejdzie bo jednak nadal twierdze, że wielo fajne jest

  6. #6
    Chustonoszka Awatar madziaaliyah
    Dołączył
    Sep 2013
    Miejscowość
    Warszawa-Wola
    Posty
    143

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mazumal Zobacz posta
    No to u mnie kryzys zaczał sie jak wróciłam do pracy bo brakło nagle czasu na cokolwiek a co dopiero na zajmowanie sie pieluchami. Poza tym Julek poszedł do złobka i tam boje sie dawać wielo wiec niestety siedzi w pampersach. Kryzys juz troche mniejszy ale trwa nadal. Bo niestety przez okres siedzenia w domu miałam czas na zapieranie na bieżąco, dbanie i usuwanie chocby najmniejszej plamki. Ja podobnie jak niektóre z Was zapeirałam zaraz po zabrudzeniu i w lecie było super bo wystawiałam na pole do wyschnięcia, jak uskładałam wiadro to buch do pralki, najpierw samo płukanie a potem nappy fresh, soda i troche proszku i długie pranie
    I znowu na balkon i jak pranie robiłam rano to ok 16 miałam już wszystko suche
    A teraz nie mam czasu na takie cackanie sie.
    No ale zobaczymy, może i mi przejdzie bo jednak nadal twierdze, że wielo fajne jest
    Ja też czuję, że u mnie największy kryzys będzie po powrocie do pracy czyli za jakiś rok. Poza tym babcie, które będą się zajmować maluchem raczej nie będą się chciały bawić w wielo, więc w ruch pójdą jednorazówki
    Mąż (razem od 05.2000) , Wojtuś (02.2011) , Aniołek (06.2012) , Jerzyk (11.2013)

  7. #7
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez madziaaliyah Zobacz posta
    Ja też czuję, że u mnie największy kryzys będzie po powrocie do pracy czyli za jakiś rok. Poza tym babcie, które będą się zajmować maluchem raczej nie będą się chciały bawić w wielo, więc w ruch pójdą jednorazówki
    a może się maluszek nauczy do nocniczka

  8. #8
    Chustomanka Awatar len_a
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    1,294

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Magenta Zobacz posta
    a może się maluszek nauczy do nocniczka
    to samo miałam napisać

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •