Pokaż wyniki od 1 do 20 z 695

Wątek: Mój kryzys wielo!

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar RoxieSTB
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    staffordshire
    Posty
    668

    Domyślnie

    do wybielenia nie potrzeba slonca a promieniowania UV - wywies teraz i tez bedzie dobrze. Nawet jak pada deszcz - zmiekczy przy okazji (sama wczoraj wywiesilam formowanke bambusowa z plamami po kupie na deszcz i duzy wiatr, dzisiaj jest juz bialusienka)

  2. #2
    Chustoguru Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    6,938

    Domyślnie

    latem moj syn bedzie miał 3 lata, nie zamierzam wtedy pieluchować tak starego konia
    a tak na marginesie to nie mam gdzie wywiesic, nawet za oknem, nie posiadam balkonu, na dworze się nie da
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  3. #3
    Chustomanka Awatar mamaUlki
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Dzierżążno
    Posty
    1,331

    Domyślnie

    dopisuję się, mam dość!! Jestem zmęczona tym spieraniem kup, praniem, wieszaniem, składaniem nie mam za bardzo gdzie suszyć.... Jadę po jedno. uff.... miałam już załamanie w poprzedniej ciąży, troszkę odpoczęłam, ale teraz to chodzi mi po głowie sprzedaż stosiku nawet, ale poczekam jeszcze.

  4. #4
    Chustofanka
    Dołączył
    Aug 2013
    Posty
    160

    Domyślnie

    i ja też się dopisuję, to jednak nie dla nas. mój maluszek ma odparzenia tylko w wielorazówkach! Piękną i gładką pupkę ma tylko w jednorazówkach. Co mu założyłam wielorazówkę to za chwilę okropne odparzenia i bąble a już częściej się chyba nie dało zmieniać pieluch dziecku niż ja zmieniałam wielo. Próbowaliśmy prawie wszystkiego, różnych pieluszek, różnych materiałów, właściwego prania, płukania, strippingu itp. itd. Ze dwa miesiące dawaliśmy ciągle szansę wielorazowemu pieluchowaniu i niestety właśnie ze względu na zdrowie (co było czynnikiem, dla którego początkowo wybrałam wielorazówki, bo ekologią się nie kierowałam) odstawiliśmy wielorazówki i pieluchujemy się w jednorazówkach. Swoją drogą... gdy zaczęłam kupować jednorazówki (w promocjach oczywiście i na duży zapas) okazuje się, że w cale nie jest to droższe od wielo... No cóż, nam nie wyszło, przynajmniej na razie. Zostawiłam nam tylko większe pieluszki, żeby jeszcze raz spróbować wielo za jakiś czas.

  5. #5
    Chusteryczka Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2013
    Posty
    2,248

    Domyślnie

    aga108, miałam ostatnio podobnie... pomogły papierki i krem, po prostu pupa mojego dziecka lubi bepanthen

  6. #6
    Chustofanka
    Dołączył
    Aug 2013
    Posty
    160

    Domyślnie

    No właśnie u nas ani papierki ani krem nie pomogły. Próbowaliśmy 4 różnych kremów, pudrów itp. Bepanthen jest beznadziejny jak dla nas, jedynie Sudocrem ratował trochę sprawę ale tylko lekko przygasał odparzenia, pomimo to pupa nie była idealna. Próbowaliśmy wszystkiego na różne sposoby bo bardzo mi zależało na pieluchowaniu wielo. Prawie całą ciążę się do tego przygotowywałam, czytałam, edukowałam dlatego mam żal do wielo... Cieszy mnie widok ślicznej, gładkiej i zdrowej pupki, dlatego wybraliśmy jednorazówki, w nich nie muszę niczym smarować pupy, jest śliczna po prostu.

    edit: zresztą juz po ptakach... wszystkie nasze pieluchy sprzedaliśmy (z wielkim żalem). zostawiliśmy tylko CP na później.

  7. #7
    Chustonoszka Awatar madziaaliyah
    Dołączył
    Sep 2013
    Miejscowość
    Warszawa-Wola
    Posty
    143

    Domyślnie

    A ja zauważyłam, że pupa dziecka reaguje u nas nie na samą pieluchę, ale chyba na skład moczu i stolca - czasem moje dziecię robi zieloną kupkę (zdaje się, że nie toleruje nabiału a mi się zdarza czasem zjeść...) i wtedy pupa jest podrażniona i zaczerwieniona. Krem Alphanova z cynkiem łagodzi sytuacje i potem znów jest dobrze

    BTW: gdybym nawet miała zrezygnować z wielo z jakiegoś powodu to już nie potrafiłabym założyć dziecku zwykłego pampersa... odkąd stosuję wielo wszytkie produkty, kosmetyki (czy to dla dzieci czy dla dorosłych) i środki czystości okrutnie mi śmierdzą. Zaczęłam od wielo ale używałam jeszcze chusteczek do pupy eko - po miesiącu przeszłam już na myjki z ciepłą wodą - od tamtej pory i te chusteczki eko są dla mnie zbyt mokre i natłuszczone i zbyt pachnące - no po prostu pupa się maże, musiałam po nich do sucha chusteczką zwykłą wycierać :-/ Teraz zaczęłam sama proszek sobie robić z sody, boraksu i mydła naturalnego, bo zwykłe proszki mi "jadą chemią". Nawet głupie mydło do rąk zaczęłam kupować albo szare albo biały jeleń bo te luksje i inne sie rozmazuja i nasączone są zbyt duża ilościa aromatów.. Podsumowując pieluchowanie wielorazowe pociągnęło u mnie za sobą skutek "nosowej nietolerancji ogólnodostępnych produktów kosmetyczno chemicznych (zupełnie niezamierzenie). No i wiedząc, co jest w zwykłym pampku jakoś nie miałabym serca, żeby dziecko w to pakować.

    Aga, a nie myślałaś, że te podrażnienia wywołuje np. proszek do prania? Czasem tak się dzieje.
    Ostatnio edytowane przez madziaaliyah ; 15-01-2014 o 22:14
    Mąż (razem od 05.2000) , Wojtuś (02.2011) , Aniołek (06.2012) , Jerzyk (11.2013)

  8. #8
    Chustomanka Awatar len_a
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    1,294

    Domyślnie

    To ja właśnie kolejny raz zaliczyłam kryzys w nocnym pieluchowaniu, bo właśnie u nas odparzenia :/ jakiś tydzień temu wyleczyliśmy w końcu to odparzenie o którym pisałam chyba w grudniu czy jakoś wcześniej.. Dwie noce w wielo i znów odparzenia

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •