Pokaż wyniki od 1 do 20 z 695

Wątek: Mój kryzys wielo!

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar kamilam
    Dołączył
    Jun 2012
    Posty
    795

    Domyślnie

    A spróbuj podleczyć pupę używając otulaczy z wełny, przewiewnie i w środek tetrę + częste zmiany.

    Lidka 29/10/2010 i dwa aniołki

    Bazarek: http://www.chusty.info/forum/showthr...99#post3469899

    Hand made rękawiczki wełniane: http://www.chusty.info/forum/showthr...14#post3469914

  2. #2
    Chustomanka Awatar larwunia
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    675

    Domyślnie

    U nas po całej nocy w formowance i wełniaku pupa lepsza niż po 2 h w kieszonce :/ Druga sprawa, u nas np. młody źle reaguje na niektóre proszki do prania dzieciowe np. na lovelę - np. nie ma uczulenia na ciele, ale jakoś proszek + kontakt z moczem i od razu pupa brzydka. Teraz przy zębach i ciąglych problemach z pupą, wkurzałam sie i jadę linomagiem, kładę papierek jednorazowy i nic mi się nie zatłuszcza, a pupa o niebo lepsza...
    Moje kochane chłopaki: G. 15.04.09 i A. 17.03.13

  3. #3
    Chusteryczka Awatar Sysunia
    Dołączył
    Oct 2012
    Miejscowość
    Urle
    Posty
    1,977

    Domyślnie

    u nas pupa nie lubi polarku - musi byc cos innego.

  4. #4
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    6,404

    Domyślnie

    właśnie jeśli to początki to wina może być proszku lub materiału (jego rodzaju) przy pupie; a nie samego wielo jako takiego

  5. #5
    Chustonoszka Awatar indianka
    Dołączył
    Dec 2011
    Posty
    133

    Domyślnie

    Mam mega kryzys. Nie używamy już wielo... Po wakacjach nie mogę się przedstawić. Śmierdzą, są upierdliwe, trzeba zdrapywać kupy, przeciekają (szczególnie wełniaki, Storchenów ni cholery nie mogłam doszczelnić) i znowu śmierdzą, w całym domu, jak tylko ruszę wiadrem z zamykaną pokrywą. Nie brałam na wyjazdy, bo już mi się nie chciało, szczególnie jak jechałam pociągiem. Teraz się zmobilizowałam i założyłam. Użyłam 3 sztuk i kiszą się w wiadrze bo nie mogę się przemóc, żeby zrobić z nimi porządek.
    Do tego ma szpotawe kolana i szerokie pieluchy są dla młodego zdecydowanie przeciwwskazane. Żadna wielo, które mam nie jest wąska. A jeśli będzie, to będzie mało chłonna.
    W jednorazówkach żadnych odparzeń - niby ok.
    I już sama przed sobą nie mam argumentów za wielo.
    To się wyżaliłam.
    Jestem mamą od 6.01.12r.

  6. #6
    Chustofanka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    397

    Domyślnie

    No nam między innymi smród z pampka ułatwił pokonanie kryzysu,fetorku nie da się opisać,zwłaszcza jeszcze jak z "wkładem".Teraz jakoś kupki udaje nam się łapać do nocniczka ale nawet jak robił do wielo to nie było problemu.Zaraz po zdjęciu z pupy spłukiwałam zawartość i nic nie trzeba było zdrapywać zapierałam mydłem i do wiaderka niech czekają na swoją kolej.
    Jednorazówki są tylko na jesienne spacerki/wyjazdy bo w nocy też wielo i wełna.Przy czym mam takie wełniaki których doszczelniać nie muszę.No iszybciej mój synek zaczął sygnalizować swoje potrzeby,teraz potrafi zawołać już że siku chce i wysadzony zrobi w jednorazówkach jeszcze nie zaskoczyłby(dwoje wcześniej wychowane w jedno to wiem że wołać z oporami zaczęły grubo po drugim roku życia.)
    Nie ma przymusu używania wielo ja uważam,że nic na siłe jak ktoś nie ma przekonania,czasu cierpliwości to jego wybór
    BASIA(20.01.2000)Ania(04.09.2009)Jaś(05.10.2011)

  7. #7
    Chustoguru Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    6,938

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez indianka Zobacz posta
    Mam mega kryzys. Nie używamy już wielo... Po wakacjach nie mogę się przedstawić. Śmierdzą, są upierdliwe, trzeba zdrapywać kupy, przeciekają (szczególnie wełniaki, Storchenów ni cholery nie mogłam doszczelnić) i znowu śmierdzą, w całym domu, jak tylko ruszę wiadrem z zamykaną pokrywą. Nie brałam na wyjazdy, bo już mi się nie chciało, szczególnie jak jechałam pociągiem. Teraz się zmobilizowałam i założyłam. Użyłam 3 sztuk i kiszą się w wiadrze bo nie mogę się przemóc, żeby zrobić z nimi porządek.
    Do tego ma szpotawe kolana i szerokie pieluchy są dla młodego zdecydowanie przeciwwskazane. Żadna wielo, które mam nie jest wąska. A jeśli będzie, to będzie mało chłonna.
    W jednorazówkach żadnych odparzeń - niby ok.
    I już sama przed sobą nie mam argumentów za wielo.
    To się wyżaliłam.
    Mój syn miał również szpotawe kolana i rozmawiałam z ortopedą (swoją drogą bardzo dobrym!), że ani chusta ani szerokie pieluchowanie nie ma żadnego wpływu na szpotawe kolana. Jedyną przyczyną jest niedobór witaminy D (krzywica). Może zalóż temat na bazarku i sobie wymień na takie wąskie (ja mam wąskie na bazarku)
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  8. #8
    Szukajguru
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Sopot/Gdańsk
    Posty
    7,472

    Domyślnie

    I u mnie kryzys - od około miesiąca. Zęby idą i jakoś wolę jednorazówki, wygodniej - chociaż jeszcze niedawno nie uwierzyła bym, że tak będzie

  9. #9
    Chustofanka
    Dołączył
    Aug 2013
    Posty
    160

    Domyślnie

    Dziewczyny nie załamujcie mnie proszę

    Mam plan pieluchować wielorazowo maluszka od samego początku. Wyprawkę mam już przygotowaną, wypraną i gotową do akcji Mój mąż też jest pozytywnie nastawiony do pieluchowania wielo. Aż tu nagle natykam się na wątek o Waszych kryzysach wielo! Czy kryzys w pewnym momencie jest nieunikniony?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •