Kurde, u mnie też ostatnio kryzys i częste przecieki przy nóżkach, w kroku. Odtłuściłam, sprawdzałam PUL, czy aby na pewno cały (i jest cały, czasem jakiś bąbelek, ale dziur nie ma). Body też zbyt ciasne nie są, jak zapnę to jest luz. Do środka kieszonek pakuję frotki, czasem bawełniane czasem bambusowe, czasem podwójną mikrofibrę i i tak przecieki są nagminne... Może powinnam wszystkie wkłady wymienić na frotę bambusową i pakowac po dwie...? Ale dziś już szczyt wszystkiego przesikał w nocy formowankę bambusową Totsa (bamboozle), którą uznawałam za niezatapialną...

Leon już duży jest (20 mcy) i jak siknie to całkiem konkretnie. Pewnie stąd takie akcje. W sumie to na nocnik już by pora była, ale coś nie chce na nim siedzieć, tzn siada na chwilę i zaraz kręci głową, że nic nie zrobi i sie wyrywa.