Pokaż wyniki od 1 do 20 z 695

Wątek: Mój kryzys wielo!

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Irlandia/Galway
    Posty
    2,796

    Domyślnie

    Ja wielo uzywam tylko w dzien. Po nocce w wielo mlody sie odparza niemilosiernie, a nie bede go w srodku nocy rozbudzac i przebierac - sama tez chce spac. Na kryzysy pomaga mi, kiedy konczy mi sie paczka jedno i ide do sklepu i przeraza mnie, ze musze wydac tyle kasy na cos co i tak wyrzuce do kosza. I od razu przechodza mi mysli, zeby rzucic to wielo w cholere.
    A. 02.2010, T. 06.2012

  2. #2
    Chustoguru Awatar sylvetta
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    7,114

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ananke Zobacz posta
    Ja wielo uzywam tylko w dzien. Po nocce w wielo mlody sie odparza niemilosiernie, a nie bede go w srodku nocy rozbudzac i przebierac - sama tez chce spac. Na kryzysy pomaga mi, kiedy konczy mi sie paczka jedno i ide do sklepu i przeraza mnie, ze musze wydac tyle kasy na cos co i tak wyrzuce do kosza. I od razu przechodza mi mysli, zeby rzucic to wielo w cholere.
    tez tak mam....100 razy bardziej bym wolała dzieciu ksiazeczke kupic, albo naklejki. albo cokolwiek, w co nie narobi i nie bede musziała wyrzucic w śmieć.

  3. #3
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Irlandia/Galway
    Posty
    2,796

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sylvetta Zobacz posta
    tez tak mam....100 razy bardziej bym wolała dzieciu ksiazeczke kupic, albo naklejki. albo cokolwiek, w co nie narobi i nie bede musziała wyrzucic w śmieć.
    Ja najczesciej mysle - kurde, mialabym za to nowiutka wielorazowke
    A. 02.2010, T. 06.2012

  4. #4
    Chusteryczka Awatar alifi
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Rydzynki
    Posty
    2,521

    Domyślnie

    Mamy kryzys. Ja i podwozie Lisicy. Jakbym nie cudowała, wypierała, wypłukiwała, odkażała, kwaskowała etc. wielo cuchną moczem. Jak często bym nie przewijała, kombinowała z materiałami - podwozie podrażnione, zaczerwienione, nawet bąble się pojawiają Pupa przesadzona na kukurydziane jednorazówki wyraźnie odetchnęła z ulgą, wrócił jej gładki look Teraz znów wielo, ale "sudokrem' w robocie, bo skóra na granicy wytrzymałości.
    Kajetan Iwo (31.01.2008) Kalina Jagoda (16.05.2011)

    UWIERZYŁAM W ŻYCIE POZAFORUMOWE

  5. #5
    Chusteryczka Awatar lati
    Dołączył
    Aug 2010
    Posty
    2,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez alifi Zobacz posta
    Mamy kryzys. Ja i podwozie Lisicy. Jakbym nie cudowała, wypierała, wypłukiwała, odkażała, kwaskowała etc. wielo cuchną moczem. Jak często bym nie przewijała, kombinowała z materiałami - podwozie podrażnione, zaczerwienione, nawet bąble się pojawiają Pupa przesadzona na kukurydziane jednorazówki wyraźnie odetchnęła z ulgą, wrócił jej gładki look Teraz znów wielo, ale "sudokrem' w robocie, bo skóra na granicy wytrzymałości.
    A zębiszcza jakieś nie idą? Bo u nas to zwykle była przyczyna takich historii a dupką pawiańską.
    F 09.07.2010 i A 19.03.2014

  6. #6
    Chusteryczka Awatar alifi
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Rydzynki
    Posty
    2,521

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lati Zobacz posta
    A zębiszcza jakieś nie idą? Bo u nas to zwykle była przyczyna takich historii a dupką pawiańską.
    "Dupka pawiańska" -

    Zębiszcza wyszły nam dawno, bez wrażeń żadnych. Chyba, że coś tam się jeszcze kluje o czym nie wiem. Zajrzę jutro w jamę. Dla odmiany
    Kajetan Iwo (31.01.2008) Kalina Jagoda (16.05.2011)

    UWIERZYŁAM W ŻYCIE POZAFORUMOWE

  7. #7
    Chustomanka Awatar Przytulia
    Dołączył
    Jul 2012
    Miejscowość
    Kórnik
    Posty
    518

    Domyślnie

    My jesteśmy wielo od samego początku (już w szpitalu, gdzie większość pochwalała i zachwycała się otulaczami w rozmiarze XS, ale była też pielęgniarka, która powiedziała nam, że takie "coś" to jej kuzynka na straganie sprzedaje i ona wie co to za badziewie , że to niezdrowe, skóra nie oddycha, sam plastyk)... Dzielnie pieluchowaliśmy przez miesiąc i wtedy przyszedł pierwszy kryzys. Pewnie związany był z przeprowadzką, skumulowanymi odwiedzinami dziadków i paroma innymi rzeczami. Zaczęliśmy zakładać jednorazówki na noc i tak już zostało. Wielo musiałam zmieniać, co godzinę, w dodatku co drugie przebieranie po całości, łącznie z śpiworkiem w którym Stach spał, wszystko przesikane. Przecieki zdarzały się często, jeszcze do tego pytania jak się sprawdzają te wymyślne pieluchy? chce ci się tak? wygodniej byłoby mu w pampkach...
    Kryzysy przychodziły i odchodziły. Jedne były związane z przeciekami, smrodkiem amoniakowym, suszeniem, ale większość z moim zmęczeniem. Teraz już się tak nie spinam, zakładam jednorazówkę na dłuższe wyjście, na noc, jak młody się gorzej czuje i nie chce go wkurzać częstymi przebieraniami.
    Czekam na lato, na słońce

  8. #8

    Domyślnie

    ojej, mam takie same odczucia, jak mam wydać na jedno to natychmiast mi się centuś włącza
    Tymek 30.05.2010
    Luśka 13.03.2013
    Saszka 20.07.2015
    ​2011 [*] 2012 [*] 2014 [*]

  9. #9
    Chustofanka Awatar clatite
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Warszawa Mokotów
    Posty
    262

    Domyślnie

    Ja zaczęłam wielopieluchować dopiero jak mój syn miał rok, myślałam o tym wcześniej ale mama przynosiła mi do domu kontenery pampersów i jakoś ciężko było kasę na stosik wtedy wysupłać... Ze starszym jest na pewno łatwiej. Nic na siłę, jednorazówki po to właśnie są IMO, aby na takie kryzysy je stosować - opcja mieszana = opcja racjonalna. Trzymaj się
    Tymek 30.06.2011 Jerzyk 05.11.2015

    Moja radosna twórczość:
    http://worzpomyslami.blogspot.com/
    http://www.morgankitchen.blogspot.com/

  10. #10
    Chustofanka
    Dołączył
    Jun 2012
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    320

    Domyślnie

    my też teraz tak trochę kryzysujemy wielo- i teraz na wyjścia i w nocy pampki- nie mam siły w nocy a i tak musimy małego przewinąć przynajmniej raz na noc takiego mamy sikuta

  11. #11
    Chustoguru Awatar Olapio
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    7,975

    Domyślnie

    po 3 latach dopadł mnie kryzys, sprzedalam wielo i Ewa od 3 miesiecy jedzie na pampkach

    juz mialam dosyc zapierania (bo ona niestety nie kapuje nocnika), prania, rozwieszania, składania

    bleeeeeeee

    przy Michale było mi łatwiej bo on od 8 miesiaca życia robił kupy do nocnika

  12. #12
    Chusteryczka Awatar zoana
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    we własnym świecie
    Posty
    2,684

    Domyślnie

    u nas obecnie też kryzys :/
    jedziemy na jednorazówkach
    wielo leżą schowane w szafie
    Ania, mama Zosi ('09) i Zuzi ('11)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •