Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: wysadzam...troszeczkę;)

  1. #1
    Chusteryczka Awatar skybear
    Dołączył
    Aug 2008
    Miejscowość
    nad polskim morzem
    Posty
    1,878

    Domyślnie wysadzam...troszeczkę;)

    wiem ze takie watki byly,ale...
    mnie to cale wysadzanie przed drugimi,a co dopiero pierwszymi urodzinami jakos nie krecilo
    do pierwszych prob namowila mnie...tesciowa,ktora notabene zdziwila sie ze nie zaczelam wczesniej.
    dalej uzywamy pampersow,ale codziennie lapiemy przynajmniej 2,3 razy siusiu i conajmniej raz kupke.
    fajnie! ciesze sie za kazdym razem gdy sie uda.nie mam jakiegos napiecia,ze MUSI byc do nocniczka,
    ale wiecie co?to naprawde fajna sprawa
    net mi znów zabrali...

  2. #2
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolice Wrocławia
    Posty
    3,326

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    Super
    Ja nadal nie czuję ciśnienia na wysadzanie, może też dlatego, że próbowałam już kilka razy gdy wydawało mi się, że chce zrobić coś większego a ona za każdym razem się zawzięła i nic. Jak tylko po takiej próbie założę jej świeżą pieluszkę to naturalnie robi swoje
    Mati 03.2005 Martynka 09.2008 Szymonek 12.2012


  3. #3
    Chusteryczka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Cieszyn
    Posty
    1,994

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    Skybear - tak trzymaj Ja wysadzałam F. jak miał 9 miesiecy i bardzo dobrze nam szło - prawie za każdym razem siku i regularnie kupkę łapaliśmy. Nawet sam nocnik przynosił i mówił ee. Potem młody chorował, ja miałam mniej czasu - odpuściłam - teraz jak widzi nocnik to ucieka Także nawet jakby sie Wam zdażyły jakieś załamania - nie odpuszczaj

  4. #4
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Włocławek
    Posty
    5,572

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    Ja też zaczynam wysadzanie. Wczoraj udało się nam siusiu zrobić i był zdziwiony jak mu nocnik zagrał
    Gorzej z kupą bo ona jest w 90 % w ... trakcie jedzenia. Ale będę próbować, nie na siłę ale pokazywać i chwalić jak się uda.
    Starszy mi zaczął wołać jak miał 1,5 roku a wysadzałam go od roczku. Potem trafił do szpitala i niestety "cofnął" się.

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar rzufik
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    StW
    Posty
    4,873

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    skybear, z takim podejściem powolutku sukces nocnikowy murowany
    bo wydaje mi się że najważniejsze to nic na siłę
    Tośkę zaczęliśmy ok 6-7 m-ca wysadzać, jak już pewnie siedziała. teraz już któryś dzień z kolei 100% kupek laduje w nocniku, siusiu też większość (a ja właśnie kupiłam zapas super-hiper zajebiaszczych pieluch wielo..) i co najważniejsze Toska najczęściej SAMA woła i dobija się do łazienki gdzie nocnik przebywa. jeśli się zapomni to zawsze i tak widać ze coś grubszego się kroi albo słychać stęki lub bączki idą. jestem w szoku, bo zupełnie olewałam systematyczne wysadzanie za każdym zauważonym rozpoczęciem akcji, lub o stałych porach (ta ciąża rozleniwia). za to mężowi się spodobało i ją gonił do siadania na nocnik.
    nasz system to załatwianie się na nocnik stojący w wannie- jak stał w pokoju to ona robiła wszystko oprócz siedzenia na nim
    :/
    acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.

  6. #6
    Chustoholiczka Awatar brikola
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    3,607

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    ej, fajnie, że Toska daje znak! Lew daje jak juz zrobi ale generalnie robi co rano kupke i zawsze łapię ja do nocnika już od 3 miechów siku zawsze po drzemce.

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar rzufik
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    StW
    Posty
    4,873

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    no ja własnie w szoku jestem sama. coraz częściej to jest zupełnie jej inicjatywa. ona uwielbia "brawo" po fakcie i czasem tylko dla zabawy stuka do łazienki żeby sobie posiedzieć na zielonym tronie z książeczką
    ale w pełni zdaję sobie sprawę, ze to nie jest na zawsze i na bank nie do końca pieluchowania będzie tak kolorowo. za dobrze bym miała

    a Lewko mądry gość że po fakcie informuje. znaczy ze kojarzy fakty u nas od tego się w sumie zaczęło to sygnalizowanie - jak robiła/zrobiła to pokazywała łapką na nocnik. i próbowałam po spaniu i jedzeniu wysadzać ale po jej ucieczkach z tronu mi się odechciało
    :/
    acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.

  8. #8
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie Re: wysadzam...troszeczkę;)

    echhh te wzloty i upadki skąd ja to znam
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •