Kangur jest wiązaniem które jest wykońćzone węzłem pod pupą. Ale jest wiązaniem NA PRZODZIE! tam gdzie z łatwością sięgamy rękami, i gdzie nawet gdy dziecko zaczyna sprężynować, mostkować i wyprostuje nogi i całe ciało, bez problemu przytrzymamy je i chustę pod jego pupą.
Na plecach jest inna sytuacja, bo tam nasze ręce z taką łatwością nie sięgają. Jeśli chusta nie krzyżuje się pomiędzy nóżkami, wtedy w przypadku przyjęcia przez dziecko pozycji wyprostowanej i złączenia nóg, mogłoby dojsc do jego wypadnięcia. Szczególnie gdy dziecko jest małe.
Poróżnując stabilność tych wiązań można też wziąć pod uwagę fakt, że w kangurze chusta krzyżuje się za plecami noszącego, a w plecaku chusta nie krzyżuje się na przodzie noszącego, tylko obejmuje ramiona. Dlatego w kangurku chusta nie może się zsunąć z ramienia, a w plecaku prostym - może.
Osobiście nawet dużego dziecka nie nosiłam nigdy na plecach bez skrzyżowanych poł pomiędzy nogami - czyli ani w kółkowej ani w pouchu. Nigdy nie zaufałam dziecku aż tak.