Wczoraj na widok pościelowej Indii drgła mi struna mej uśpionej chustowrażliwości Po czym na powrót się usztywniła i tkwi w bezruchu. A gramatura... hm... fajnie fajnie, antidotum na cienkusze 180 gr, ale kaliber płótna żaglowego... Ciekawam jak to zadziała.