mam!
powiem tak.
robienie tej chuście zdjęć, to orka na ugorze.
bardzo mi przykro.
trzeba po prostu ją zobaczyć żeby ją poznać.
chociaż nie, nie jest mi przykro bo właśnie na to liczyłam, jako że nie lubię chust ostentacyjnych w kolorze i urodzie
zdjęcie ją wypłaszcza kolorystycznie
(jeśli to sie w ogóle trzyma kupy, to co piszę).
wypłaszcza i zubaża, robi z niej po prostu niebieską chustę a to jest przecież kolejny po HA i AZ kameleon tylko z dominantą niebieską a nie fioletową.
dobry ten ołszyn jest. podoba mi się. czeka teraz w łazience aż skończy się pranie łachów
potem on wskakuje do bębna.



Odpowiedz z cytatem