ee tam, twarda, toć ona po prostu sprężysta jest

dla mnie inka to przefajna chusta - piękna, świetnie nosi (wiem co mówię, mam co nosić). Cieszę się, że kupiłam własnie ją, a nie leosia i nawet wielka dziura w budżecie (inka miała być zamiast a nie oprócz poprzedniej chusty) mi tego zachwytu nie mąci.
ciekawe tylko jak długo trwa proces dochodzenia do miękkości polarowego kocyka