Wzór jest całkiem fajny - mi zdecydowanie bardziej podchodzi niż kaczki, szuwarki itp - ja lubię takie abstrakcje i w dodatku trójwymiarowe (jak w Pavo) Tylko szkoda, że znów w tym nieciekawym pomarańczu. Ten pomarańcz mogliby z jakimś głębokim brązem połączyć (tyle mają ładnych kolorków w pasiaczkach) i byłaby ładna jesienna chusta. A jeśli jeszcze z kaszmirem, to już w ogóle byłby strzał w 10. Ale ja mogę sobie tylko pogdybać...