ja sobie wózek kupiłam w ciąży. Za każdym razem jak z nim szłam, to modliłam się, żeby tylko nikogo znajomego nie spotkaćAle mój był brzydki, zwykły, brązowy, nie to co te przez Was podlinkowane. Mój to chyba taki bardziej babciny
No i dość tani był jak na wózki, więc jakościowo dno.
Chyba czas odłożyć i w coś lepsiejszego zainwestować. No i piękniejszego![]()



No i dość tani był jak na wózki, więc jakościowo dno.
Odpowiedz z cytatem
...
... ani razu nie czułam się obciachowo
...
! Koła ma słuszne.








