Ja już od kilku lat jeżdże z wózkiem na zakupy i wcale sie tego nie wstydzę . Kupiłam sobie też taki lepszy , gładki czerwony i bardzo go lubię. Nawet mój mąż zabiera go sobie na zakupyPo co dźwigać i później narzekać na kręgosłup.
Kaja 17.12.2001, Adaś 26.09.2005, Mikołaj 19.12.2008 i Monisia 05.03.2012
Blog http://aniaszew.blox.pl/html
Miałam okazje handlować wózkami Aurora i Rolser. Mocarne! Często widać na ulicy babuleńki z 20-letnimi takimi jeździdłami. Dają radę. Zdarzały mi się młode klientki, które miały np. problem z kręgosłupem i nie mogły nic dźwigać. Oczywiście producenci zadbali też o takie osoby. Torby z grafikami, jeansowe czy jaskrawe kolory. Coś na młody gust.
Ja osobiście kupiłam sobie po taniości ikeaowską szarą i smutno mi z nią. Jakym miała wolny pieniądz, to bym zakupiła taką na dużych kołach terenówkę![]()
Kalina 08/09/2011 i Marianna 29/08/2014
Dziewczyny, która ma namiary na jakieś noclegi w okolicach Lubiatowa. Przyznać się.
http://chusty.info/forum/showthread....ozek+na+zakupy
ale chyba bylo wiecej...
natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster
ja odkryłam torbę na kółkach w pierwszej ciąży. nie powiem, na początku miałam lekkie poczucie obciachu, mimo, że torba miała fajny dizajn, miałam pierwszy model z ikei, dużo fajniejszy od tego co teraz. ale od tego czasu się duuużo zmieniło w temacie obciachu
torba nie przetrwała próby czasu, kółka się rozpadły. dlatego wolę odłożyć na rolsera.
nie rolser przypadkiem? to moje marzenie (ale to brzmi)
jadę dzisiaj
ano właśnie!
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.