Ja też teraz przechodzę ten etap - Adam umie spać w dzień prawie wyłącznie w chuście, i to najczęściej muszę się przy tym poruszać. Jestem przekonana, że to taki etap, który się skończy sam i ja nie mam na to wielkiego wpływu. Po prostu - on tego teraz potrzebuje. W przypadkach, o których słyszałam, czasem kończyło się to po miesiącu, czasem po kilku miesiącach.
Czy da się zdrzemnąć z dzieckiem w chuście - teoretycznie tak, w praktyce nie zawsze.Kiedy ja mam śpiącego Adama w chuście i spróbuję się położyć, on natychmiast się budzi. Natomiast mój mąż jakoś daje radę; nie wiem, jak on to robi. Dzisiaj na przykład spali w ten sposób razem. Od czasu do czasu staramy się go odkładać, żeby sprawdzić, czy uda mu się przespać samemu. Czasem, jak go karmię i przyśnie przy piersi, nie podnoszę go, tylko tak sobie leży przy mnie, co pewien czas kontrolnie wznawiając ssanie. Ostatnio przespał tak jakieś dwie godziny, a potem odłożyłam go do hamaka z chusty, w którym spał jeszcze przez godzinę. Od tego czasu, jak próbuję go okładać, to właśnie do hamaka - może to lepsze, niż odkładanie do łóżeczka.
Ja tak spokojnie o tym piszę, bo dzisiaj jest sobota i głównie mąż go nosi, więc ja jestem w miarę wypoczęta i pełna wyrozumiałości.Ale rozumiem oczywiście, że bywa to męczące - w dni, w które Adaś szczególnie wymaga kołysania, więc ja muszę chodzić godzinami, czasem padam z nóg. I też marzę o tym, żeby Adam umiał spać sam.



Odpowiedz z cytatem