zgadzam się w 100% z JoShiMą - ciesz się chwilami bliskości - tak szybko odchodzą (że tak sparafrazuję...)
mój już nawet za bardzo w Tuli nie chce posiedzieć![]()
a co jesli planuje w styczniu wrocic do pracy ? czy takie wieksze dzieciatko latwiej nauczyc ?? albo bede brala ze sobano i ten fotelik meczy bo w dluzsza podroz nie da rady sie wybrac ... ale spacery w chuscie bezcenne
nawet jak brzydka pogoda to czesto w domu spaceruj od pokoju do pokoju i czytam ksiazke
a mlody spi i kilometry z mama przemierza
i jeszcze jedno pytanko czy da sie zdrzemnac z dzieckie zachustowanym ?
Ostatnio edytowane przez Kasienka_ ; 04-09-2012 o 20:03
Mój na początku spał tylko u mnie na rękach, w chuście albo na piersiach, w grę wchodził tylko zamiennik w postaci tatyTeraz sam nadal nie zaśnie ale jak zaśnie na rękach to mogę go odłożyć na łóżko i śpi dalej. Widocznie taką ma Szkrab potrzebę. A do stycznia jeszcze daleko, dużo do tego czasu może się zmienić.
Moja też tak miała. Teraz ma 5,5 miesiąca, w dzień nadal drzemki w chuście, chociaż jak się uprę to i bez chusty zaśnie. Jak przez jakiś czas zostawała trochę z babcią, to spała bez chusty.
Za to wieczorem od chyba miesiąca zasypia zupełnie sama, odłożona do łóżeczka.
Z dzieckiem w chuście zdarzało mi się zdrzemnąć, ale w pozycji raczej pionowej, znaczy na fotelu a nie na łóżku. Ewentualnie możesz wypróbować system kładzenia się do łóżka i na leżąco delikatnego rozwiązywania chusty i kładzenia dziecia obok.
odzwyczai się, nie wyobrażam sobie 15-latka zamotanego na mamusi, bo zasnąć nie może
a tak serio, dziewczyny już napisały dośćdo stycznia macie dużo czasu, wiele się może zmienić, a teraz tulcie się, bo i mamie to potrzebne
![]()
http://kachaskowo.blogspot.com
a najlepsze me dzieła: Michał 06-06-2007 i Klaudia 17-09-2011
bociany dzieci nie noszą, ja tak(zapożyczone z nosime.sk)