Pokaż wyniki od 1 do 20 z 440

Wątek: kuracja lanolinowa raz jeszcze

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Białystok i okolice :)
    Posty
    550

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kamilam Zobacz posta
    A może doszyj mu dodatkową wkładkę ze sfilcowanej wełny w środek. Troszkę zabezpieczy. Tylko wypierz go najpierw z lanoliny żeby nie oblepić sobie maszyny.
    Ja bym z wielką chęcią doszyła,ale on i tak już podwójny,no i jakoś za dobre swetry wełniane mi się trafają,bo się nie filcują,więc jeśli uda mi się jakiś taki dorwać to może i masz rację,żeby doszyć

  2. #2
    Chustomanka Awatar kamilam
    Dołączył
    Jun 2012
    Posty
    795

    Domyślnie

    Mi tez jakoś nie chcą się filcować Za to moja siostra za jednym zamachem sfilcowała dwa dobre swetry niechcący w pralce na 40 stopni z męskiego M zrobił się rozmiar dziecięcy posłużyły mi na otulacze

    Lidka 29/10/2010 i dwa aniołki

    Bazarek: http://www.chusty.info/forum/showthr...99#post3469899

    Hand made rękawiczki wełniane: http://www.chusty.info/forum/showthr...14#post3469914

  3. #3
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Białystok i okolice :)
    Posty
    550

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kamilam Zobacz posta
    Mi tez jakoś nie chcą się filcować Za to moja siostra za jednym zamachem sfilcowała dwa dobre swetry niechcący w pralce na 40 stopni z męskiego M zrobił się rozmiar dziecięcy posłużyły mi na otulacze
    a już myślałam,że to tylko ja taka zdolna jestem hehe Zawsze kupując zwracam uwagę,żeby był jak najmniej gryźliwy i potem są efekty w filcowaniu,a właściwie w jego braku Szkoda,że u mnie nikt wełnianych swetrów nie nosi,a tak bym powiadomiła,że chętna jestem na takowe.

  4. #4
    Chustomanka Awatar kamilam
    Dołączył
    Jun 2012
    Posty
    795

    Domyślnie

    Z mojego doświadczenia wynika że filcowanie to bardzo trudna sprawa

    Lidka 29/10/2010 i dwa aniołki

    Bazarek: http://www.chusty.info/forum/showthr...99#post3469899

    Hand made rękawiczki wełniane: http://www.chusty.info/forum/showthr...14#post3469914

  5. #5
    Chustonówka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    6

    Domyślnie

    Witajcie kochane!!!

    Jak się cieszę, że nie jestem sama w moich "dziwactwach" i są takie mamy, które popierają pieluszkowanie wielorazowe itd... .
    Jestem tu nowa i czytam ten wątek z wielkim zainteresowaniem, bo właśnie zamierzam uszyć otulacze dla swojego dzieciątka. Jednak ja (ponieważ nie znam się na dzierganiu) postanowiłam uszyć takie otulacze... i kupiłam w tym celu kocyk wełniany (nie ma prześwitów, jest raczej zwarty i gruby) i z niego chciałam wyciąć oraz uszyć takie otulacze i teraz kilka pytań... .

    Oto kocyk:


    Wczoraj przemoczyłam specjalnie wodą pieluszkę i taką mokrą aż na spodzie przyciskałam do kocyka pięścią i patrzyłam, czy kocyk przepuści. Nie przepuścił... (ale pewnie po jakimś czasie by puściło) i zastanawiam się, czy taka kuracja lanolinowa w ogóle w tym przypadku będzie konieczna? Jak myślicie?
    Czy może wystarczy taki kocyk tylko sfilcować?

    Zastanawiam się... bo nie chcę go zmarnować, bo to dobry polski kocyk z cepelii.... bałam się kupować w markecie... .

    I teraz tak - jeśli go sfilcować to jak? Wsadzić np. do pralki na program na 30 stopni, czy 40 stopni? Bo pani w cepelii mówiła, że pranie go w pralce w ogóle odpada ze względu na to, że każda pralka na pranie podgrzewa wodę, a na płukanie leje zimną i ten szok (o którym tu piszecie) właśnie może sfilcować wełnę - i tak się nie robi jeśli chcemy "dbać" o koc ale mi zależy na sfilcowaniu, więc takie pranie w pralce będzie właśnie super. Tylko teraz się zastanawiam, czy na 30 stopni, czy na 40.... bo boję się, że za bardzo mi się skurczy... .

    I oczywiście jeśli np. wypiorę to w 30 stopniach to rozumiem, że później taki uszyty już otulacz też będę mogła maksymalnie w 30 stopniach prać... i czy to się będzie "dopierać"... ale w sumie chyba będzie... w końcu chyba bardziej ważne jest aby pieluszki w wyższej temp. 40-60st prać.


    I jeszcze takie pytanie - takie sfilcowane otulacze jak pierzecie później? Normalnie w pralce? W ilu stopniach? Nie kurczą się Wam jeszcze bardziej?
    Ostatnio edytowane przez Lilia27 ; 12-01-2013 o 11:43

  6. #6
    Chustonówka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    6

    Domyślnie

    Nikt mi nie odpowie.....

  7. #7
    Chustomanka Awatar gosica502
    Dołączył
    Aug 2012
    Posty
    1,194

    Domyślnie

    Lilia nie wiem czy sfilcowany otulacz jeszcze bardziej się skurczy ale ja piorę w pralce na programie do wełny i to jest na 30 stopni I nic się nie dzieje więc w 30 stopniach można spokojnie prać Jeśli się boisz że się nie dopierze to "grubsze sprawy" można zaprac a siku się na pewno spiera bo od otulaczyka potem nie czuć żadnego nieprzyjemnego zapachu

    Póki kocyk nie puszcza to nie trzeba lanolinować a jak zacznie to wtedy spróbować

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •