-
Chusteryczka
Re: Kręcę bicz na siebie samą
wszystko może się zmienić w dowolnym momencie. Moja pierwsze pół roku spędziła prawie ze mnie nie schodząc - no dobra, w nocy łaskawie zgadzała się spać nie NA mnie, tylko tuż PRZY mnie, żeby do dystrybutora blisko było
Błogosławiłam chustę, mimo, że nie wiedziałam jeszcze wtedy o długich wiązankach i używałam kółkowej na wszelkie wyjścia - oraz wygodnego krzesła biurowego do pozycji półleżącej ze ssakiem na piersiach w pozycji żaby
podczas gdy klepałam w klawiaturę.
Wraz ze wzrostem wagi zmienia się sposób używania chusty - coraz częściej się z dzieckiem siada, inaczej wiąże, z czasem dojdzie czytanie książeczek i oglądanie obrazków (świetnie się zasypia przy książeczkach). Wypracujecie powoli nowe sposoby, spokojnie.
Tak więc: z chustowych zawisaków wyrastają samodzielne, otwarte, kontaktowe i rezolutne paszczaki-samodzielniki. Tylko trzeba dać im na to czas.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum