Ja też trzymam kciuki za szybką poprawę. Nie miałam mdłości w żadnej ciąży, za to przymus leżenia i oszczędzania się do końca 3 miesiąca. Ciężko się oszczędzać mając małe dziecko do ogarnięcia. Zwłaszcza chore![]()
Ja też trzymam kciuki za szybką poprawę. Nie miałam mdłości w żadnej ciąży, za to przymus leżenia i oszczędzania się do końca 3 miesiąca. Ciężko się oszczędzać mając małe dziecko do ogarnięcia. Zwłaszcza chore![]()
Ania, mama Oli (22.11.2010) Wojtka (08.05.2012), Martynki (*04.01.2014+) i Helenki (04.02.2017)