jestem bardzo ciekawa, jak radzicie lub radziłyście sobie z treningiem nocnikowym u swoich dzieci. będę wdzięczna za wasze opisy, jestem niezmiernie ciekawa waszych doświadczeń. wiele z was ma to już za sobą: hanti, vega, lizzy, kad, wroba, donkaczka....



Odpowiedz z cytatem
Równie często nie udawało się, ale jak tylko widziałam, że leje na podłogę, to sadzałam ją na nocnik. Każdy sukces nagradzany był brawami i pochwałami.















