Mnie osobiscie z perspektywy, patrzac na zdjecia bardzo sie podobaja Roze CapricaGdzie ja teraz takie znajde, za rozsadna cene... (odp. nigdzie
). A z wrazen praktycznych: Roze Pimpernell
Zlamane przez kolezanke do granic mozliwosci. Mozecie sobie wyobrazic, ze 100% bawelny po zlamaniu osiagnelo kategorie dotykowe kaszmiru? Ja doznalam tego organoleptycznego objawienia na wlasnej skorze. Jesuuuu roze w bawelnie sa boskie
i nosne ze hej
Szkoda, ze to totalnie nie moj kolor... a w sumie, szkoda czy nie i tak po ptokach, bo nie do dostania - nie mam przynajmniej problemu skad takie wziac
![]()



Gdzie ja teraz takie znajde, za rozsadna cene... (odp. nigdzie
). A z wrazen praktycznych: Roze Pimpernell 
Zlamane przez kolezanke do granic mozliwosci. Mozecie sobie wyobrazic, ze 100% bawelny po zlamaniu osiagnelo kategorie dotykowe kaszmiru? Ja doznalam tego organoleptycznego objawienia na wlasnej skorze. Jesuuuu roze w bawelnie sa boskie 
Szkoda, ze to totalnie nie moj kolor... a w sumie, szkoda czy nie i tak po ptokach, bo nie do dostania - nie mam przynajmniej problemu skad takie wziac
Odpowiedz z cytatem