Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17

Wątek: podejście do plecaka...

Mieszany widok

  1. #1
    Chustonówka
    Dołączył
    May 2012
    Miejscowość
    Kraków/Bayern(Niemcy)
    Posty
    24

    Domyślnie

    Ja moją Córcie też od jakiegoś czasu noszę już tylko na plecach, bo z przodu nie ma szans, wierci się na wszystkie strony, żeby coś zobaczyć.
    Tobołek jest oczywiście niezawodny, aby fajnie dziecko zamotać, ale ja korzystałam też z opcji w mojej opinii mniej ryzykownej, może lepszej na początek, czyli jak dziecko siedzi lub stoi, zarzucamy mu środek chusty na ramiona, przytrzymujemy i śup na plecy mamy Powiem szczerze, że zobaczyłam to na filmiku w necie i bardzo mi podpasowało
    O ile czasami przy tobołku ciężko mi cały materiał ładnie zebrać pod kolanami lub jak dziecko się wierci to się ściągnie ta chusta, tu i tam, to przy zwykłym zarzucaniu cała chusta jest ładnie wyprostowana na plechach dziecka, trzeba ją tylko włożyć między dziecko, a plecy mamy.
    Mnie wiązanie na plecach bardzo ułatwia lustro, często przy tym lustrze też się da Maluszka zabawiać
    Lenka (29.10.2011)

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar ślimaczuś
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    Radom / Warszawa
    Posty
    3,418

    Domyślnie

    To zadam pytanie zasadnicze jak ten tobołek wygląda, czy ktoś zalinkować może?
    Jaśnie Pan małżonek 25.07.2009 r., Angelika 09.11.2009 r. (*)


    Umiesz liczyć licz na siebie

  3. #3

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •