Do mojego szczęścia pawiowego brakuje mi jeszcze pawi najnajnaj - czyli jubileuszowych.
Miałam winne, garnety, konopne... Konopne są moją chustą nr 1 - krótkie, kompaktowe, niebrudzące, a noszą jak sam diabeł

No może jeszcze macnęłabym z ciekawości silkowe różowe
Więc uważaj, Fusia, jak już zanabędziesz jedne pawie -
lubią się rozmnażać, a wybić je trudno ze stosu