Czym więcej czytam, tym wydaje mi się, że mniej wiem. Czasem zazdroszczę koleżankom, które z zadowoleniem chwalą swoje chodziki, skoczki czy inne cuda i śpią spokojnie, a ja spędziłam tyle czasu grzebiąc w internecie, w książkach z pytaniem: "jak Cię dobrze trzymać kochanie". Lepiej wiedzieć, czy nie wiedzieć? Chyba wiedzieć... Szast.prast chyba masz rację, fajnie powiedziane