mój tez jak widzi na ulicy wisiadło, to nie może nie skomentować... a jak jeszcze przodem do świata, to normalnie najchętniej pobiegłby opieprzyć... strasznie sie też martwi o klejnoty maluszków z tekstem "jakby ta ojca w to wsadzić zaraz zmieniłby na mietka!". Sam chustuje, a któregoś dnia, jak musialam mu Młodą do pracy podrzucić (księgowy a siedział wówczas przy recepcji), to wzbudzał ogólny zachwyt, siedząc za biurkiem z zamotaną Młoda i klepiąc swoje cyferkiale więcej koleżanek przekonał
![]()



Odpowiedz z cytatem