Mam strasznie mieszane uczucia co do tego nosidła. Zdecydowanie nie jest to alternatywa do noszenia w chuście, nosidle standardowym, a raczej jest to nosidło do przenoszenia. mamaLiKa słusznie porównała je z kółkową. Na krótki dystans jak najbardziej - przenieść uśpione dziecko z auta, szybie zakupy, szybiej uspokajanie, doniesienie ze spaceru.
Na plus, jak przedmówczynie - cudowna wprost kompaktowość, lekkość. Genialne, że kieszonka w którą się nosidło składa to jego element, a nie dodatkowa kosmetyczka, którą łatwo zgubić.
Prać nie musiałam, ale nylon schnie błyskawicą, więc to też in plus.
Na minus więcej:
Nie jest zbyt wygodnie noszącemu, mnie przy Brunie pasy się wrzynały w ramiona. Ale przewaga nad kółkową, bo wiele osób z kółkiem się nie może dogadać, a z tym nosidłem się dogadają na pewno.
Panel wydaje mi sie strasnzie szeroki, Bruno miał rozjechaną żabę, a on waży 8kg, nosidło od 7. Stawiałabym że lepiej w nim większe dziecko nieść, ale nie wiem wtedy jak z wygodą.
Laura, 11 kg już wyglądała w nim lepiej i to bardziej na takie dziecko nosidło. Na niej nie jestem już w stanie zapiąć kapturka.
I jeszcze kilka fotek:
Z boku, nosidło sięga pod pachy:
Nóżki Laury:
Brunkowa rozjechana żaba:
Ogólnie - świetnie by było, żeby Boba Air była w regularnej sprzedaży w sklepach dzieciowych stacjonarnych, bo chyba mogłaby skusić wielbicieli wisiadeł...bo mała, kompaktowa, a pozycja dziecka na pewno lepsza.
Dziękuję bardzo za możliwość testowania, ale tego nosidła już kupować nie będę(zresztą zwykła Boba mnie też nie urzekła)
A, przypomniało mi się...w Bobie był taki fajny patent że można było przypiąć torebkę na ramieniu, szkoda że tu tego nie ma, jedno zapięcie by nie zmieniło szczególnie wagi i kompaktowości, a poprawiło wygodę (i ocenę)






12.06.2010, Bruno(Gadzinka)
12.01.2012
Odpowiedz z cytatem
i Polonia 18.08.2011r







do torebki w sam raz. szybko i prosto się zakłada.