jewa - na razie nie będę w Białym, ale jakby co dam znać
La chica... - kieszonka pierwsza, Wiktora nosiłam od czasu jak miał 5 miesięcy (dopiero odkryłam chusty) i od razu w 2x bo mi bardzo pasowało, kieszonke wiązałam przy nim może dwa razy dla próby.
Już się przybieram do kangura, czytałam że lepszy dla maluchów więc się nauczę choćby nie wiem jak był trudny, jak coś pójdzie nie tak to zawsze jewę mam pod bokiem.
W kieszonce faktycznie ciężko te maleńkie nóżki odpowiednio ułożyć.



Odpowiedz z cytatem