NO może jednak? Jeżelim upierdliwa, przepraszam.
NO może jednak? Jeżelim upierdliwa, przepraszam.
Mama TOSI(09.06.2010) i ZOSI
(03.01.2012)
Zdjęcia, zdjęcia! Ekspertki zaraz powiedzą dlaczego boli i co zrobić, żeby nie bolało.
A co do długości - spróbuj wymienić na bazarku, może ktoś akurat takiej długości szuka i chce oddać krótszą?
Wątpliwe raczej, ale możesz spróbować. Ja bym ciachnęła tę, tak z 80 cm albo i więcej jeśli jesteś drobna (zmierz ile Ci ogonów zostaje przy wiązaniach chustożernych), skrawek mozesz sprzedać.
Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)
chapicha: a ile masz wzrostu, bo ja mam 160 cm (i raczej drobną budowę) i też mam 5,2 - po prostu zbieram te majtające końcówki i zawiązuję jeszcze z przodu (w przypadku kieszonki).
A z wiązaniem plecaczka: popatrz w lustrze na jakiej wysokości Twoich pleców jest Chuścioch zaraz po zawiązaniu, a na jakiej po tych 15-tu minutach. Jeśli duużo niżej - to pewnie źle podociągana chusta. Jak ja się uczyłam plecaki wiązać to też tak miałam, a teraz jak już się nauczyłam porządnie, to jestem zdziwiona, że idę na wycieczkę w góry z dzieciem na plecach i nic a nic nie boli...
Mi 04.2009
Miś 01.2012
Mel 10.2013
Mym 09.2017
www.milowekroki.blogspot.com
www.spiewajaceskrzypce.pl
bez zdjęć trudno cokolwiek powiedzieć o wiązaniu, ale skoro jest niewygodnie, to pewno coś z nim nie tak
a co do chusty- spróbuj wymienić, jak szkoda Ci ciąć;
i nie powinnaś mieć zbyt dużej różnicy w ogonach w przypadku 2x i kieszonki, bo te wiązania potrzebują podobną ilość chusty;