Tak właśnie, wczoraj - w czasie kontrolnego usg stawów biodrowych ortopeda rzekł, że "po wspaniałym odwiedzeniu widać, że się zdrowo chustujecie"
zrobiłam o tak, bo nieustająco słyszę o niedouczonych lekarzach, którzy albo tępią noszenia albo nie mają pojęcia o chustach, a tu... no WOW!
(oczywiście chustę profilaktycznie zostawiłam w aucie, żeby nie kusić losu i nie usłyszeć niechcianych komentarzy)
Po badaniu pogadaliśmy chwilę o noszeniu, o tym, co widać na takiej kontroli (jak się okazuje - widać prawie wszystko jak ktoś wie czego szukać), pooglądaliśmy zdjęcia panewki i głowy kości udowej syna mego, pooglądaliśmy czy na pewno symetrycznie wszystko, czy dobrze nosimy bez chusty, czy dobrze kładziemy, podnosimy...
fajnie, fajnie, fajnie
dawka pozytywu w moim życiu na parę chwil wywindowała się ku nieskończoności![]()



, bo nieustająco słyszę o niedouczonych lekarzach, którzy albo tępią noszenia albo nie mają pojęcia o chustach, a tu... no WOW!
)
), pooglądaliśmy zdjęcia panewki i głowy kości udowej syna mego, pooglądaliśmy czy na pewno symetrycznie wszystko, czy dobrze nosimy bez chusty, czy dobrze kładziemy, podnosimy...
Odpowiedz z cytatem



Jacuś 15/08/2012 


, Angelika 09.11.2009 r. (*)


2 + 7 (2005-2018)
i że takie też widział


dla tego pana doktora! No i dla Ciebie, zdrowo chustująca mi 

