-
.
sensibileanimam, jeśli leczycie się z kręczu to koniecznie, ale to koniecznie pokaż fizjoterapeucie pozycje w jakich chcesz nosić. Brzuchem do brzucha dziecko będzie chciało się oglądać na świat - i będzie skręcać głowę zapewne wciąż w tę samą stronę i może zmniejszać pozytywne skutki terapii.
I zapytaj fizjoterapeutę o to prężenie się i wyginanie.
W pozycji wygiętej, wyprostowanej naprawdę nie warto nosić takiego maluszka.
Sprawdź też, w jakiej pozycji jest dziecko jak zaczynasz dociągać - jeśli wyprostowane, to już wiele z wiązania nie wyjdzie. Spróbuj malucha najpierw rozluźnić w luźnej jeszcze chuście, dobrze mu podwinąć miednicę, pokołysać się z nim (sama się lekko odchylaj i nie dociskaj ręką pleców maluszka, ręka lekko na pleckach, asekuracyjnie a druga trzyma pozycję z podkurczonymi nóżkami, pod miednicą - to ważne!) - i jak podda się rozluźnianiu i zaobli plecki wtedy spokojnie dociągaj. Często przyczyna podobnych kłopotów w wiązaniu leży w tym, że dziecko jest w wyproście od samego początku, przed dociąganiem.
-
Chusteryczka
Mart: bardzo dziękuję, chyba właśnie to jest problem, że ona od początku się prostuje, spróbujemy się pobujać i rozluźnić przed dociąganiem i może wtedy będzie nam łatwiej i lepiej. A z fizjoterapeutą na pewno się skonsultujemy. Zastanawiam się tylko czy takiego malucha da się jakoś nosić bardziej na biodrze niż na brzuchu, bo wówczas możnaby wymusić na niej skręcanie w drugą stronę...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum