sensibileanimam, jeśli leczycie się z kręczu to koniecznie, ale to koniecznie pokaż fizjoterapeucie pozycje w jakich chcesz nosić. Brzuchem do brzucha dziecko będzie chciało się oglądać na świat - i będzie skręcać głowę zapewne wciąż w tę samą stronę i może zmniejszać pozytywne skutki terapii.

I zapytaj fizjoterapeutę o to prężenie się i wyginanie.

W pozycji wygiętej, wyprostowanej naprawdę nie warto nosić takiego maluszka.

Sprawdź też, w jakiej pozycji jest dziecko jak zaczynasz dociągać - jeśli wyprostowane, to już wiele z wiązania nie wyjdzie. Spróbuj malucha najpierw rozluźnić w luźnej jeszcze chuście, dobrze mu podwinąć miednicę, pokołysać się z nim (sama się lekko odchylaj i nie dociskaj ręką pleców maluszka, ręka lekko na pleckach, asekuracyjnie a druga trzyma pozycję z podkurczonymi nóżkami, pod miednicą - to ważne!) - i jak podda się rozluźnianiu i zaobli plecki wtedy spokojnie dociągaj. Często przyczyna podobnych kłopotów w wiązaniu leży w tym, że dziecko jest w wyproście od samego początku, przed dociąganiem.