Muminki...książka mojego dzieciństwa.
Ciekawe jak rózne mogą być spojrzenia na jedna książkę. Nie pamiętam bym rozczulała się jako dziecko nad Mamą Muminka, pamiętam za to jakiś taki spokój, który wnosiła, stałość. Muminka, Migotki nigdy nie lubiłam, Paszczak był ciekawy i Pani Filifionka

Pamiętam, że Włóczykija zawsze utożsamiałam z moim tatą, panicznie bałam się Buki...i Hatifnatów(tych chyba najbardziej)...
Ale się uśmiałam!
Postacią namber łan była zawsze Mała Mi

Moje serce nadal należy do niej

Nigdy bym nie pomyślała, że można doszukiwać się w tej bajce nierówności, ot wycinek społeczeństwa, klasyczne role...ale ja lubię w domu siedzieć i malować
