Pozwolę sobie zacząć
Mój mąż nosi, bo lubi. Sam jest autorem bądź współautorem niektórych chustowych zakupów. Sam kupił dublina, a do listków didka jeszcze mnie przekonywał (bo ja miałam wątpliwości finansowe)

Prosił żebym mu uszyła jego własne MT, więc mogę napisać z czystym sumieniem że jest wciągnięty