Pokaż wyniki od 1 do 20 z 28

Wątek: Czy szargacie swoje naj chusty?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar izka_74
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Bydgoszcz/Fordon
    Posty
    1,210

    Domyślnie

    Ja szargam i mam zamiar szargać. Postanowiłam to sobie już na samym początku uzależnienia, że nie kupię żadnej tak drogiej, żebym się w niej bała nosić. Z tych powodów nie pociągają mnie białe indiacze - jak super nośne by nie były I nie waham się też kupować z drugiej ręki chust w stanie "nie idealnym", tzn. takich, które dziecko rzeczywiście nosiły i z tego powodu nie mogą (i nie powinny) wyglądać jak wyciągnięte z pudełka. Oczywiście w cenie stosownej, tzn. nie takiej jak za te nówki-nierdzewki
    Nie traktuję też zakupów jako inwestycji - zakładam, że na każdej mogę trochę stracić - a w zasadzie będzie to koszt noszenia Na szczęście szał kupowania dla celów kolekcjonerskich mnie nie pochłonął - na razie

    Mateusz (6.07.1996r.) i Pawełek (21.02.2005r.)

  2. #2
    Chustomanka Awatar mamka_klamka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,361

    Domyślnie

    Ja w swoim indio nawet na jeżyny poszłam

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar amst
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Bytom
    Posty
    4,830

    Domyślnie

    Właśnie tez nie wiem co wziać na hamak...

  4. #4
    Chustopróchno Awatar marjen
    Dołączył
    Oct 2010
    Posty
    12,948

    Domyślnie

    ja swoje używam normalnie jak chusty - siadam na trawie, daję dziecku jeść i pić, normalnie bez wzdychania. Chusty kupuję do noszenia a nie w celach kolekcjonersko - inwestycyjnych.

    ostatnio moje nowe jedwabne jaskółki wytarzały się w piasku a potem zostały posmarowane bananem... cóż, taki ich los...
    Kasia 11.2010, Mati 10.2013, Jadzia 6.2015, Michaś 11.20

  5. #5
    Chustopróchno Awatar Karusek
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    12,472

    Domyślnie

    nie szargam, na koc bym żadnej nie użyła Na hamak szukam od razu z plamami, bo mi szkoda dobrej
    Jedyne co, to motam na dworze, czasem w liściach, kurzu, itp., ale to też taką chustę, o której wiem, że to wytrzyma (czyli najczęściej to był antracyt). Na plac zabaw nie chodzę w jaśniejszych, delikatniejszych chustach, bo się boję, że za bardzo je tam zszargam. Ale ja mam chyba trochę hopla na tym punkcie
    2 + 7 (2005-2018)

  6. #6
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,887

    Domyślnie

    Hmmm chyba nie mam 'najlepszej i najdroższeJ" - raczej niższa półka cenowa, więc służą i za kocyk do przewinięcia dziecka w parku i za zasłonkę w samochodzie i za huśtawkę na drążku do podciągania... ALe jakbym miała jakiego kaszmira albo co to bym pewnie sejf sobie sprawiła, bo u mnie nic co leży luzem - nawet w szafce - nie jest bezpieczne przy moich dzieciach, kocie i mężu
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  7. #7
    Chustomanka Awatar olmis
    Dołączył
    Sep 2010
    Posty
    876

    Domyślnie

    rose i silkowa pancy szargane nie były, jasne szkoda ich na kocyk na trawę czy piasek było, zresztą u nas chusty głównie do noszenia służyły lub przykrywania śpiącego malucha, ale tak hamakiem kusicie, że kto wie czy ciemny hoppek albo rapalka nie zostaną w końcu wypróbowane.
    starsza siostra - 08.08.08, młodsza siostra - 06.10.10
    -----------------------
    Instruktorka Masażu Shantala, Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci (lubuskie, Zielona Góra); www.nowoczesnerodzicielstwo.com.pl

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •