tak mi jeszcze przyszło do głowy, że może jeżeli nie oswoimy dzieci z negatywnymi emocjami, strachem, złością, żalem, agresją za pomocy starych dobrych bajek, to mogą mieć problemy z radzeniem sobie z nimi w przyszłości...
No w końcu po coś te bajki są...
Ale ja nie jestem specjalistą, tak sobie gdybam tylko. I na pewno przeczytam Hoffmanna starszemu przedszkolakowi.
A niektóre baśnie braci grimm na pewno wcześniej. I obowiązkowo ukochanego Andersena. (zresztą i grimmów i andersena czytaliśmy Jaśkowi, jak był jeszcze po tamtej stronie brzucha)



Odpowiedz z cytatem