mam leo rouge od dwoch dni - kupilam nowego i byl miekki. dzisiaj motalam po praniu i prasowaniu - jest genialny!nic nie dociagalam, nawet po godzinie noszenia wszystko bylo na swoim miejscu, nieduzy wezel, bardzo mila w dotyku tkanina i bardzo elegancka, co zawdziecza kolorystyce i diamentowemu splotowi. nie wiem jaka bedzie na lato, ale nie wydaje sie gruba.
oto fotka - kolor zupelnie przeklamany - wyszedl prawie pomaranczowy a w rzeczywistosci to piekna, gleboka czerwien. cykne jeszcze fotki w swietle dziennym. sorry za moj "domowy" wyglad i wlosy w trakcie dekoloryzacji
![]()




Odpowiedz z cytatem