a ja Kostka noszę właściwie na okrągło w dwóch chustach: elipsach k-j i białej perle no-cotton. Wbrew temu, co napisano wyżej - elips nie trzeba się bać. To nośna szmata. I szalenie kompaktowa. Ostatnio przy okazji rodzinnego spaceru nosiłam w niej mojego niemal 3 letniego syna (17 kg) i nic mi się nie wrzynało, trzymało świetnie. Trzeba się tylko odważyć (szczerze - bałam się, ale wyjścia nie miałam i się zachwyciłam. Znów).
Mam też zupełnie inne doświadczenia z no-cottonem. Szczerze mówiąc, już mi się znudziło codzienne jego motanie i chętnie wzięłabym się za inną chustę ze stosiku, jednak za każdym razem stwierdzam, że jest to najbardziej miękka (pomijam ww.elipsy) z moich chust. A to jest czynnik decydujący dla mnie w przypadku tak małego dziecka (7 tyg.). Nosi mi się w nim super. Fakt - na początku się rozciągał i początkowo wiązanie z przepisowym "całuskiem w główkę" zamieniało się po jakimś czasie w "główka w okolicy pępka", jednak teraz nic już nie siada. Nawet grecja i paski nati z wełną wydają mi się przy niej szorstkie.